• Wpisów: 663
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 16 dni temu, 22:06
  • Licznik odwiedzin: 125 837 / 3717 dni
 
b-angel
 
Sluchaj, bo chyba Ci tego nigdy jeszcze nie mowilam...
ale to wlasnie Ty sprawiles, ze wrocil mi usmiech.
Spotkalismy sie ponownie wlasnie po to, abym przegladajac sie w blekitach Twoich oczu, ponownie nauczyla sie usmiechac.
Nawet nie wiesz, jak ogromna, wrecz magnetyczna sile przyciagania, maja Twoje oczy... a usta... one sa tak zmyslowe, ze po prostu magiczne.
Gdybym wiedziala, ze tak cudownie calujesz, to wskoczylabym juz wtedy do tego dolka, przy ktorym poznalismy sie wiosna...
Od naszego pierwszego wspolnego piatku jesienia, czuje sie jak bym wrocila do czasow, kiedy data w kalendarzu pokazywala lata 90-te...
obudziles we mnie nastolatke, stworzyles nam romantyczna oaze, w kwadracie Twojego pokoju, to bylo piekne...
jak bardzo drzalo mi wtedy serce, gdy rozmawialismy chyba nie wiedziales...
emocje graly najpiekniejszym gotyckim metalem w moim biednym, zranionym sercu. To wlasnie Ty je do siebie przytuliles...
byles ramieniem, na ktorym wyplakiwalam swoje nieszczescie.
Byles. Jestes. I mam nadzieje, Bedziesz.
A dzis, otworzyles sie jeszcze bardziej, poznalam Twoja historie i tyle emocji zalsnilo w mojej duszy...
niech to co mi napisales, pozostanie tylko naszym sekretem.
Chce tutaj zacytowac tylko kilka Twoich slow, byly skierowane bezposrednio do mnie i dotyczyly tylko nas...
i wiesz, wzruszyly mnie do szpiku kosci...
"Teraz w wieku 41 lat doświadczyłem prawdziwej miłości. Wiem to i nikt mi tego nie zabierze. Nikt tej miłości którą Ciebie dażę z serca mi nie wydrze. Chyba że z sercem."
i teraz powiedz, jak Cie nie kochac?
No, nie da sie. Dobranoc Pablo.

Nie możesz dodać komentarza.