• Wpisów: 657
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 32 dni temu, 05:25
  • Licznik odwiedzin: 116 070 / 3252 dni
 
b-angel
 
b-angel: Z dzieciństwa zapamiętałam  dwa Boże narodzenia. Jedno pachnące zieloną choinką, lśniące ciepłymi płomyczkami świec, dźwięczące śmiechem mamy i kolędą wygrywaną przez Jej smukłe palce na pianinie...
jak przez mgłę pamiętam tamte święto, jednak wspomnienie o nim się uśmiecha.
Drugie, kiedy w obcym wtedy jeszcze kraju, w którym obcy ludzie, językiem obcym kłuli jak ostrą szpilką, smutne i zimne święta, całe we łzach babci...
bez choinki, bez światełek i muzyki, bez ciepłych słów, bez miłości.
Pierwsze święta bez Hani...
Inne wspomnienie przychodzi do mnie rozmarzone i okryte pajęczyną czasu, gdy już jestem nieco starsza, stoję w ośnieżonym ogrodzie nocą a mężczyzna, który mi się oświadcza mówi, że jestem prezentem z nieba.
Gdzieś w mojej głowie leciutko i subtelnie zaczynają grać dzwoneczki...
pamiętasz jak mówiłeś, że słyszysz je w moim głosie gdy się śmieję?
A ostatnie ze wspomnień, przenosi mnie do starego kraju jakieś dwa lata temu, myślą wracam do leśniczówki w środku nocy i zamieci, pod którą przypadkiem zabłądziliśmy w drodze do hotelu.
I poranek po rozśpiewanej wigilii pachnącej świerkiem i makowcem, pełen roziskrzonego, cudownie niespodziankowego w swym lśnieniu śniegu, miało go wcale nie być tamtego roku...
a był i zaczarował tamto Boże narodzenie.
Tyle już lat i dni minęło od tamtych świąt.
A jednak pozostały we mnie i raczej nigdzie nie znikną.

A jutro wejdziemy po ciuchutku w adwentowy spokój, czekam na te święta mimo tego, że nie będą jakieś specjalne.
Ale 26 grudnia ma się coś pięknego wydarzyć w naszym życiu, przyjmiemy pod nasz dach maleństwo, na które czekaliśmy już tak długo...
jeszcze nie ma imienia i nie wie, że ludzie będą do niej mówić innym językiem niż ten, do którego jest już pewnie przyzwyczajona.
Będzie to też ogromna, ( chyba największa jak dotychczas w jego życiu ), niespodzianka dla mojego synka.
Kiedy o tym myślę, łzy wzruszenia płyną mi po twarzy i jestem niewyobrażalnie szczęśliwa.
To po prostu muszą być magiczne święta, bez wyjazdu w ciepły zakątek, ale za to z ogromnym ciepłem w sercu.
Kochani, szczerze i z miłością życzę Wam cudownego adwentu...

Nie możesz dodać komentarza.