• Wpisów: 635
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 20 dni temu, 21:47
  • Licznik odwiedzin: 96 373 / 2825 dni
 
b-angel
 
Cały wieczór piekliśmy z Sebciem ciastka. Mocno czekoladowo~korzenne, pachnące Bożym narodzeniem i miłością, bez przepisu, bez stresu.
Upapraliśmy się mąką jak dzieci, przegadaliśmy cały ten czas, zaśmiewając się do łez...
potrzebne mi to było! Bardzo potrzebne. Zatrzymanie się na chwilę w wirze przedświątecznych przygotowań. Odstawienie odkurzacza, froterki, płynu do mycia szyb ;)
Te chwile z moim synem, który już niebawem na dobre wyleci z gniazda, są naprawdę bezcenne.
Całe jego dzieciństwo, pragnę zasiać w nim tę radość wspólnego tworzenia, przebywania razem, dzielenia się słowem, przemyśleniem, radością i smutkiem, wspólną pracą, ot takim zwyczajnym byciem razem.
Napiliśmy się na dobry sen likieru jabłkowo~cynamonowego, przegryźliśmy po ciasteczku...
jutro będziemy się nimi dzielić ze znajomymi, koleżankami w pracy, listonoszem, fryzjerką a nawet psem sąsiadów :)
Nasza prywatna, adwentowa magia. Cała w uśmiechach...

Nie możesz dodać komentarza.