• Wpisów: 635
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 20 dni temu, 21:47
  • Licznik odwiedzin: 96 373 / 2825 dni
 
b-angel
 
Mam kuzynkę Pati, która właśnie dzisiaj wychodzi z 42 dniowego postu.
Zatem może sobie pozwolić na jeden zakazany owoc i odrobinkę zdrowego tłuszczu.
Pół godziny dziś wieczorem, opowiadała mi jak smakuje gruszka :P
to był tak ekscytujący opis, że wracając do domku, podjechalam do edeki poszukać... gruszki!
Wbiegłam do sklepu, zatrzymałam się przy stoisku z warzywami i oczarowanym spojrzeniem pogłaskałam uśmiechające się do mnie kolory i kształty :)
W końcu, pomiędzy ogromem owocowych pyszności, dostrzegłam również gruszki. Wzięłam jedną z nich do ręki, uniosłam troszkę aby powąchać i...
przeniosłam się do sadu sąsiadów mojej kochanej babci, którzy mieli piękne, aromatyczne klapsy. Oraz ulęgałki, które leżąc pod drzewem w trawie, emanowały słodyczą i słońcem.
Otarłam tę gruszkę o policzek, ( wiem, wiem wosk... ale co tam! ) jakby ścierając chwilowy 'odlot' w przeszłość. Starsza pani przyglądała mi się hipnotycznie, a kiedy uśmiechnęłam się do niej odpowiedziała promiennym uśmiechem i również sięgnęła po gruszkę.
Teraz ja niosąc do domu papierową torbę pełną wspomnień z dzieciństwa nie potrafię przestać się uśmiechać...
gruszkowych snów moi drodzy :) dobranoc!

Nie możesz dodać komentarza.