• Wpisów: 648
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 4 dni temu, 23:28
  • Licznik odwiedzin: 102 909 / 2938 dni
 
b-angel
 
Naszej dzisiejszej wyprawie towarzyszyło piękne słońce, które głaskało  miękkim światłem jesienną szatę drzew.
Tak naprawdę to właśnie dopiero dziś odkryłam ten złoty październik, który bardzo próbował się przede mną ukryć w te dni kończącego się już miesiąca.
Byliśmy odwiedzić naszych bliskich na cmentarzu, byliśmy w kościele gdzie zakupiliśmy i zapaliliśmy siedem światełek.
Było nostalgicznie, wspominkowo i serdecznie.
Bardzo lubię rozmowy z moim mężem, gdy opowiada mi o swoim dzieciństwie i młodości, mam wrażenie że tam byłam, że przeżywałam to wszystko razem z nim.
Lubię patrzeć jak uśmiechają się jego oczy, jak światło słoneczne tańczy w jego tęczówkach...
mogłabym go słuchać godzinami, ja która absolutnie nie mam cierpliwości do dłuższego wysłuchiwania kogokolwiek :)
Nie pogłaskałam ani nie potuliłam dzisiaj drzew, ale głaskał i tulił mnie mój mąż więc i tak jestem zachwycona.
Tak bardzo żal mi mijających dni, zbyt szybko biegną przed siebie, pozostawiając mnie za sobą, z ustami ułożonymi w podkówkę... ;)
image.jpg


image.jpg


Ps. A na obiad zaprosił mnie do przytulnej restauracyjki i zjadłam pyszną sałatkę i wypiłam świeżo wyciskany sok z regionalnych jabłek, fajnie było! :)

image.jpg

Nie możesz dodać komentarza.