• Wpisów: 637
  • Średnio co: 4 dni
  • Ostatni wpis: 27 dni temu, 18:13
  • Licznik odwiedzin: 99 488 / 2887 dni
 
b-angel
 
Mija pierwszy dzień wychodzenia z postu WO.
Jest dobrze. Pofolgowałam zmysłom i polałam sałatę ulubioną miksturą zdrowotną, której nie jadłam sześć tygodni.
Sałata była zwykła, masłowa ale z dipem ( olej lniany, miód, czosnek, sok z cytryny ); smakowała jak ambrozja ;)
Dziś wieczorem rozpoczęłam również walkę z obrzydłą cystą, która nie chce mnie opuścić od lat.
Przez kolejne dni ( pomiędzy 14 a 21 ), będę wypijać dwa razy dziennie kubeczek ciepłej wody z łyżeczką miodu i łyżeczką sody. Z przeogromną nadzieją na zwalczenie tego okropieństwa.
Poza tym nadal popijam ukochany zakwas z buraczków, zajadam się sałatką z kiszonych ogórków i pomidorów; a dziś zaczęłam też pić sok z kapusty kiszonej.
Potrzebuję w tej chwili sporej ilości probiotyków.
Od jutra dołączę również prebiotyk, inulinę.
Poza tym suplementuję B12, cynk, selen, ( ten już niebawem w dwóch orzechach brazylijskich dziennie ), na włoski biotynę i skrzyp z pokrzywą; padmę na odporność; B6 z magnezem przed snem, na spokojne sny :)
Dziś wyprowadzałam śmietniki z garażu ( jutro wywożą ), a sąsiad który akurat szwendał się po ulicy, stwierdził że wyglądam niesamowicie.
Pobiegłam do domu, bo myślałam że się czymś usmarowałam w garażu, ale nie ;) zabawne!
Dobrej nocy i zdrowego tygodnia.

Nie możesz dodać komentarza.